Opis szczegółowy
Czy Kapitan Jack Sparrow napadł na Dwór Artusa?
Czy Gdyńskie ryby śpiewają?
Dlaczego Withney Houston śpiewała w na sopockim molo w futrze?
Jeżeli chcesz się tego dowiedzieć, a także,
jeśli chciałabyś poznać historie pewnej Pani fotograf, która do dzisiaj zawstydza trójmiejskich biznesmenów, oficera napoleońskiego który zakochał się w polskim morzu oraz foki o imieniu Kawa i Melona, zapraszamy z nami do Trójmiasta!
TRÓJKA to Twoja szczęśliwa liczba? Od dzisiaj – tak!
Trzy dni i dwie noce w trzech odsłonach!
Trójmiasto bez tajemnic:
I Dzień
Wyjazd z Legnicy przejazd do Gdańska – to perla w koronie tej części wybrzeża. Oaza wolności i handlu. Gdańszczanie umieją żyć i korzystają z tego, ile mogą! Zobaczymy: Westerplatte. To szczególne miejsce i należy mu się nasza uwaga. Z Westerplatte popłyniemy martwą Wisłą do Gdańska. Wejdziemy do Bazyliki Mariackiej (pokonamy 432 schody na wieże widokową), pokłonimy się Neptunowi, Panu Mórz i Rzek, zobaczymy Żuraw Gdański, który zgoła do czego innego służy niż kiedyś! Dotkniemy też historii naszej wolności! Przejedziemy obok muru berlińskiego (tak, obok muru berlińskiego!) do Stoczni i na Plac Solidarności - przy historycznej bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej (miejsce początku ruchu NSZZ Solidarność i protestów podczas sierpnia 1980) i pod Pomnik Poległych Stoczniowców zwany popularnie pomnikiem trzech krzyży.
II Dzień:
Gdynia polskie miasto na niespokojnym wybrzeżu! Historia Gdyni, to historia Polski międzywojennej w pigułce! Gdynia jest miastem wyjątkowym, a jej wyjątkowość polega na tym, że powstała z niczego i tak szybko, jak żadne inne miasto na świecie! W Gdyni obejrzymy: najstarszy na świecie niszczyciel ORP Błyskawicę oraz żaglowiec Dar Pomorza – obie jednostki są już obiektami muzealnymi .
Akwarium i Fokarium – to miejsca których, będąc w Gdynie nie można pominąć. Poznasz tam życie z głębi mórz – jedyne w swoim rodzaju!
Ale przede wszystkim przekonamy się, dlaczego to Gdynia jest najlepszym miastem do życia w Polsce! Poznamy historię Pani Jadwigi, twardej bizneswoman i poprzechadzamy się ulicą Starowiejską, na której historia Gdyni sama się opowiada!
Niejedno molo mamy na wybrzeżu! Najbardziej kameralne i urokliwe to molo w Orłowie! Dowiemy się tez, czemu dzielnica Orłowo cieszyła się szczególnymi względami gdyńskiego półświatka!
No i odwiedzimy porucznika Borewicza w pracy – zobaczymy miejsce, gdzie kręcono jeden z odcinków 07 Zgłoś się!
III Dzień
Przejazd autokarem do Sopotu, gdzie wizyta na molo także jest obowiązkowa, ale z zupełnie innych przyczyn, niż w Orłowie!
Sopot – to prawie francuskie miasto, czy ktoś jeszcze dzisiaj o tym pamięta?
To miasto miłości:
Tej wielkiej, tej mniejszej, tej płatnej, w końcu: tej ostatniej ale najpiękniejszej, bo najbardziej dojrzałej
Kryminalne historie Grand Hotelu, Haffner - oficer napoleoński, który został ojcem miasta, PRL-owskie Festiwale no i słynny Monciak, czyli ulica Bohaterów Monte Cassino ze znanym wszystkim fotografom Krzywym Domkiem
Przespacerujemy się ta ulicą, godząc się na fakt, że co się tam działo w Spatifie, zostaje w Spatifie.
Obejrzymy: to drugie już molo i fantastyczna sylwetkę sopockiego grand Hotelu, z zupełnie z innego świata.
W Parku północnym, przywitamy się Kapitanem Haffnerem, może wstąpimy z nim na lody.
Nie ominie nas gorączka festiwali sopockich, wejdziemy na scenę Amfiteatru, by poczuć się jak Maryla Rodowicz albo Helena Vondrackova.
I w końcu przyjdzie czas na te ostatnią, dojrzałą miłość, przez duże M
Agnieszka Osiecka powiedziała, że Gdańsk jest święty, Gdynia do życia a w Sopocie można się zapomnieć.
Pójdziemy więc zapomnieć się razem z nią: do teatru Atelier, o którym mówiła:
„… nasz teatrzyk ma bardzo piękną aurę, w pięknym miejscu Sopotu, na plaży, w takim bardzo starym baraku, chyba tam była kiedyś stolarnia czy coś podobnego. I po każdym przedstawieniu widzowie zostają z nami, można sobie wypić jakieś piwo, czy kawę, czy zjeść lody. I tak siedzimy w różnych grupkach, z aktorami, widzami, a przede wszystkim z reżyserem…”
Ruszymy w drogę powrotną
I przeniesiemy się nieco dalej w czasie:
Pelplin to najstarszy cysterski klasztor na ziemiach polskich. Zbudowany, tak, jak cystersi chcieli „za trzecim kamieniem”. I tam go znajdziemy.
Jedź z nami!
Kalkulacja wyjazdu na zapytanie